mam za dużo mleka w piersiach
Znasz to? Budzisz się rano i wszystko jest mokre od mleka. Karmisz lewą piersią, a prawa bije rekord w strzelaniu mlekiem na odległość. Pochylasz się pod prysznicem i ciężar piersi wystarcza, by do strumieni wody dołączyły strumienie mleka. U mnie tak wyglądało 9 miesięcy.

Podczas nawału mlecznego szukałam rzetelnych informacji w internecie, co robić przy takiej powodzi, aż zaczęło mi się wydawać, że jestem jedynym przypadkiem na świecie. Dopiero kilka rozmów z koleżankami pokazało, że wcale nie. Okazuje się, że problem z nadprodukcją mleka w piersiach to nie tylko oznaka nawału pokarmu na początku laktacji, ale i życie codzienne wielu kobiet w kolejnych miesiącach karmienia piersią

Dobre rady – co robić gdy, mam za dużo mleka w piersiach?

Zanim zwątpisz w normalność swoich piersi na początku laktacji, kilka rad z perspektywy 16 miesięcy karmienia.
  1. To wcale nie jest za dużo
  2. Jeśli karmisz na żądanie, to po pierwszych kilku tygodniach piersi produkują tyle mleka, ile potrzebuje ich zdaniem dziecko. Znany Ci mechanizm, w którym nieużywana akurat pierś tryska mlekiem, to efekt wyzwalającej się oksytocyny – hormonu uruchamiającego wypływ mleka. Ten mechanizm uruchamia się także na samą myśl o dziecku. To normalne, choć uciążliwe.

  3. To się kiedyś uspokoi
  4. Mniej więcej po 9 miesiącach sytuacja zaczęła wyglądać u mnie na opanowaną. Teraz podobne zdarzenia mają miejsce tylko wtedy, gdy mamy dłuższą przerwę w karmieniu (o co nietrudno, od kiedy Jeż poszedł do żłobka, a ja wróciłam do pracy).

  5. Gadżety, które mogą pomóc w nadmiarze mleka w piersiach
Jest mnóstwo rzeczy, które mogą pomóc uratować sytuację. Poniżej znajdziesz te, które miałam, te, o których słyszałam oraz te, które masz, a nie wiesz;).
      • a. Droga Mamo niezbędne, niezastąpione i niezniszczalne pieluchy tetrowe – ja miałam ze 20 sztuk. Po jednej w każdym pokoju i zapas 3 w torbie spacerowej + porozkładane bonusowe u dziadków. Kiedy tyko Młody decydował się na jedzenie, mimo wkładek, o których mowa niżej, do piersi nr 2 przykładałam złożoną tetrówkę. Potem ciach i do prania. Na szczęście oprócz ceny pieluchy tetrowe mają jeszcze inną zaletę – szybko schną.
      • b. Wkładki laktacyjne – zaczęłam od jednorazówek, ale przy mojej „nadprodukcji” było to nieekonomiczne i nieekologiczne. Na dodatek nie znalazłam takich, które by mi odpowiadały. A to się przesuwały, a to rwały… Więc przerzuciłam się na wielorazówki – uszyte z tkaniny bambusowej z nieprzemakalną jedną stroną. Ja kupiłam sobie 5 par i przy pamiętaniu o regularnym praniu to dobra liczba. Po nieprzemakalnej stronie moje wkładki miały rożne wzory np. takie, łatwo więc było je połączyć w pary.
      • c. Muszle laktacyjne – to jest coś, o czym dowiedziałam się ciut za późno i chętnie przeczytam Wasze komentarze, jeśli stosowałyście. Muszle laktacyjne to takie bardziej zaawansowane wkładki – są zwykle silikonowe i mają taki bonus, że zbierają wylewające się mleko. Więc, tak słyszałam, można je potem zlać i wykorzystać do podkarmienia głodomora. Dajcie znać, czy to prawda.
      • d. Laktator – można podejść do tematu na ostro i odciągać drugą pierś, gdy pierwsza karmi – wypływ mleka jest wtedy ułatwiony. Ja się nie skusiłam – chyba raz próbowałam, ale z moim ręcznym laktatorem zabrakło mi rąk.
      • e. Dowolne naczynie – do zebrania lejącego się mleka.
      • f. Podkłady higieniczne lub podkładka z ceraty – zamiast pod prześcieradłem dziecka leżała pode mną w nocy – na wypadek przesunięcia się wkładek i nagłej powodzi.
      • g. Palec – tę wskazówkę wyczytałam gdzieś na jakimś forum i nie znajdę do niej linka, ale chodzi o to, by delikatnie wcisnąć strzelającą brodawkę w środek piersi i chwilę potrzymać. To stopuje lanie mleka. Pamiętaj – delikatnie! Żeby nie uszkodzić pęcherzyków!
      • h. Bluzka na zmianę – spakowana do torby, z niegniotącego się materiału. Uwierz mi, zawsze przydatna. Ewentualnie, jeśli się wyczerpie zapas, apaszka do zakrycia plam.
      • i. Wiara i wiedza – w to, że rzeczywiście robisz najlepiej dla swojego bobasa. Karmienie piersią mimo wszystkich „utrudnień” to najlepsze, co możesz mu zaoferować. Nie poddawaj się zbyt łatwo. Nadmiar mleka w piersiach nie jest przyjemny, jednak jest to stan mocno przejściowy i u jednej kobiety trwa 1 miesiąc, u innej 3 miesiące, a u mnie 9 miesięcy.
TWORZYMY INNOWACYJNĄ APLIKACJĘ MOBILNĄ WSPIERAJĄCĄ KARMIENIE PIERSIĄ -> ZAPISZ SIĘ NA TESTY

Nienormalna norma

Ciężko powiedzieć, ile pokarmu produkują piersi. Spójrz na ten wykres:
ilość_zjadanego_pokarmu_noworodek

Wykres to wyniki badań, pokazujące dzienną produkcję mleka u badanych kobiet pomiędzy urodzeniem dziecka, a 4 tygodniem – przekrój jest od jakichś 20 ml do 1200 ml! Co ciekawe, z legendy wynika, że Panie o najmniejszej, jak i największej produkcji miały problem z karmieniem. Panie z bezproblemową laktacją zaznaczono krzyżykiem. Ważne, żebyś wiedziała, że piersi produkują wystarczająco ilość pokarmu dla Twojego szkraba i nadmiar jest jednak lepszy niż niedobór.

Powyższy artykuł nie jest opinią medyczną, nie zastąpi opieki lekarskiej. W razie wątpliwość skonsultuj się z lekarzem, położna lub certyfikowanym doradcą laktacyjnym.
Bibliografia
      1. Jacqueline C. Kent,* Hazel Gardner, and Donna T. Geddes. Breastmilk Production in the First 4 Weeks after Birth of Term Infants. Nutrients: 2016/ 8(12): 756.

Kacza Mama

Autorka
Mama Jeżyka – małego sportowca i biegacza. Uwielbia kuchnie wegetariańską i hinduską. Swoje zamiłowania smakowe testuje przez metodę BLW.
Facebooktwittergoogle_pluspinterest