Mity na temat karmienia piersią
Początkujące mamy zderzają się z wieloma poglądami na temat karmienia piersią. Zarówno tymi dobrymi podpartymi wiedzą i wynikami badań naukowych, jaki i tymi z czasów PRL, które niewiele mają wspólnego z prawdą. Dlaczego warto znać mity na temat karmienia piersią? Ponieważ , droga mamo – często będziesz się spotykać z różnymi opiniami i warto wiedzieć, które z nich są warte zainteresowania, a za które trzeba grzecznie podziękować.

1. Za mało pokarmu

Pamiętaj, że twoje piersi produkują dokładnie tyle mleka ile potrzebuje twoje dziecko. Aby, tak się stało musisz postawić w 100% na swoje piersi i tym samym zrezygnować z dokarmiania mlekiem modyfikowanym, dopijania glukozą lub innymi wynalazkami. Spadek mocy produkcyjnych piersi jest to inaczej kryzys laktacyjny, powodem którego jest zwiększone zapotrzebowanie na pokarm wywołane przez skok rozwojowy dziecka. Ważne, że takie momenty trwają krótko, czyli 2-7 dni. Jest to czas w którym komórki mlekowe „uczą się” produkować większa ilość mleka. Większą czyli adekwatną do aktualnych potrzeb dziecka, dlatego nie ma czegoś takiego jak mało pokarmu w piersiach. Więcej o tym możesz przeczytać tutaj.

Mamy, które chcą zwiększyć laktację powinny dbać, by ich piersi był maksymalnie “puste” przez większość dnia.

2. Mało wartościowy pokarm

Kolejny z mitów, wywodzący się z czasów naszych mam . Twoje piersi produkują odpowiednią ilość i skład pokarmu. Nauka potwierdziła, że skład mleka mamy zmienia się w zależności od etapu rozwoju dziecka oraz jego potrzeb. Karmiąc piersią powinnaś mieć przeświadczenie, że dostarczasz swojemu bobasami najbardziej optymalny pokarm z możliwych, zawierający odpowiednia proporcję wody, tłuszczów, białek, węglowodanów jak i komórek macierzystych. Więcej tutaj. Polecam również artykuł dokładnie opisujący, dlaczego nie ma czegoś takiego jak mało wartościowy pokarm.

TWORZYMY INNOWACYJNĄ APLIKACJĘ MOBILNĄ WSPIERAJĄCĄ KARMIENIE PIERSIĄ -> ZAPISZ SIĘ NA TESTY

3. Noworodek i niemowlak powinien jeść co 2-3 godziny

W przypadku karmienia piersią nie ma harmonogramu. Największym zabójcą laktacji jest próba normalizacji karmień. To dziecko powinno decydować o długości karmienia i odstępach między nimi. Często noworodki mają bardzo dużą potrzebę „przesiadywania” lub „wiszenia” na piersi. Czasami karmienie odbywa się co 15 min, a innym razem co 4 godziny. Reguły nie ma i nie będzie jej miej więcej do 6 tygodnia, gdy stabilizuje się laktacja, a niemowlę powoli zaczyna mieć swój własny rytm dnia i potrzeb.

4. Chora mama nie powinna karmić piersią bo zarazi dziecko

Mit. Dlaczego? Ponieważ wraz z mlekiem mamy są przenoszone wszystkie przeciwciała na dziecko. Ciało mamy w trakcie choroby walczy z wirusami, w rezultacie czego, w mleku mamy znajdują się wirusy i przeciwciała, które zostaną przekazane dziecku. Dziecko tak czy inaczej ma kontakt z chorą mamą, więc eliminowanie karmienia piersią ze względu na chorobę nie powinno mieć miejsca, ponieważ odstawienie od piersi to nic innego jak pozbawienie dziecka przeciwciał, a więc ochrony przed chorobą. Podsumowując: W chorobie dziecko można, a wręcz powinno karmić się piersią.

Mamy, które chcą zwiększyć laktację powinny dbać, by ich piersi był maksymalnie “puste” przez większość dnia.

5. Mleko mamy po 6 miesiącach jest jak woda

Mit jakich wiele i niestety wiele kobiet w niego wierzy, wyznaczając sobie górną granicę 6 miesięcy na karmienie naturalne. Mleko po 6 miesiącach zmienia swój skład, dopasowuje się do aktualnych potrzeb dziecka, taki pokarm jest dalej pełnowartościowym posiłkiem, uwzględniającym również inne przyjmowane posiłki.

6. Picie piwa jest dobrym sposobem na zwiększenie ilości mleka.

Piwo zawiera alkohol i już ten fakt powinien wyeliminować jego spożycie z diety mamy. Każda ilość alkoholu może mieć wpływ na zdrowie dziecka. Przyszła mama powinna wiedzieć, że do mleka przenika dużo alkoholu, który może trwale uszkodzić mózg dziecka. Przeświadczenie, że piwo pomaga w laktacji bierze się zapewne z tego, że zawiera on słód jęczmienny. Sam słód pozytywnie wpływa na ilość produkowanego mleka i można go bezpiecznie spożywać. Raz jeszcze bezpieczny jest SŁÓD jęczmienny, NIE PIWO.

7. Dziecko nie może być często przy piersi bo zrobi sobie z Ciebie smoczek

Dziecko w szczególności na początku ma silną potrzebę ssania. Warto wiedzieć, że ssanie dzieli się na ssanie odżywcze i nie odżywcze i 100% dzieci ma potrzebę obu typów ssania. Pierś jest więc naturalną odpowiedzią na potrzebę dziecka. Jeśli maleństwo uważa za ssanie sens życia i istnienia to mama po okresie stabilizacji laktacji może rozważyć wprowadzenie smoczka. Więcej tutaj o smoczku i ssaniu.

8. Karmiąc piersią młoda mama powinna uważać na swoją dietę.

Kolejne błędne przeświadczenie. Mama karmiąca powinna mieć dietę zrównoważoną i bogatą we wszystkie składniki odżywcze, tak by dostarczyć sobie i dziecku wszystkiego co potrzeba. Mama w trakcie laktacji powinna jeść wszystko co pozwoli jej zachować zbilansowaną dietę. Dieta eliminacyjna bez medycznych przesłanek może narobić więcej problemów niż korzyści.

6. Dodatki ziołowe i słód jęczmienny

Na początku warto spróbować herbatek wspierających laktację. Mowa tutaj o herbatkach opartych na koprze włoskim, kozieradce, anyżu , pokrzywie. Jeśli nie lubisz ziołowego smaku herbaty to alternatywą są suplementy zawierające słód jęczmienny. Popularny suplement kosztuje ponad 20zł i wystarcza na kilka dni. Jeśli planujesz dłużej brać słód jęczmienny to zdecydowanie warto zakupić czysty słód jęczmienny. Można go pić z wodą lub mlekiem. Wedle uznania.

Co ważne w oficjalnym stanowisku Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji, jasno podkreśla się rolę słodu jęczmiennego w wspomaganiu laktacji. Słód jęczmienny zawierają również produkty alkoholowe np. Karmi, jednak są one nie wskazane w okresie laktacji ze względu na występujący alkohol.

9. Miękkie piersi to znak, że nie mam pokarmu

Dokarmianie jest sprzeczne z mechanizmem produkcji mleka. Jeśli chcesz, aby twoje piersi produkowały więcej mleka to nie dokarmiaj mlekiem modyfikowanym, wodą, herbatką bądź innymi „wynalazkami”. Każde pominięte lub zastąpione karmienie odbije się w ilości wyprodukowanego mleka przez piersi. Nie ważne czy jest to 30 czy 180 mililitrów. O tyle zmniejszy się produkcja mleka.

8. Bez smoczka w okresie stabilizacji laktacji.

Piersi to nie magazyn mleka. Pokarm jest produkowany na żądanie, a więc nie musi być przetrzymywany. Miękkie piersi pojawiają się po kilku tygodniach lub miesiącach i są oznaką normalizacji laktacji. W praktyce oznacza to, że piersi są już dobrze naoliwioną machiną bez potrzeby magazynowania. Odpowiedzialne za to są hormony: oksytocyna i prolaktyna.

Rysunek poniżej przebiega schemat rozwoju laktacji wizualizuję natężenie hormonów w organizmie po porodzie. Ciebie najbardziej interesuje linia prolaktyny, która podczas porodu osiąga najwyższy poziom i nie wiele obniża się w ciągu pierwszych tygodni, jednak wraz z upływem 3 miesięcy poziom prolaktyny stabilizuje się, co oznacz, że piersi stają się bardziej miękkie. Mity na temat karmienia piersią to jeden temat – następnym razem podzielę się kilkoma faktami na temat wspierania produkcji mleka.

pusta i pelna piers

To tylko niektóre z propozycji. Może masz inne przykłady mitów dotyczących KP? Każda kobieta jest inna, ma swoją niesamowitą i niepowtarzalną historię do opowiedzenia :).
Powyższy artykuł nie jest opinią medyczną, nie zastąpi opieki lekarskiej. W razie wątpliwość skonsultuj się z lekarzem, położna lub certyfikowanym doradcą laktacyjnym.
Bibliografia:
  1. Kelly Bonyata,„How does milk production work?”
  2. Gill Rapley, Tracey Murkett, Po prostu piersią, Mamania, Warszawa 2015.
  3. Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji
Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Kasia Donald

    Sama przechodziłam przez mit miękkich piersi. Piszę, że przechodziłam bo wydawało mi się, że jak nie mam miękkie piersi to znaczy, że nie mam mleka, a sytacja wynikała z ustabilizowania się laktacji i rozpoczęcia produkcji na żądanie <3.