smoczek i karmienie piersia
Odruch ssania u dziecka jest zróżnicowany i zależy od momentu rozwoju. Dziecko ma zwiększoną potrzebę ssania, gdy przechodzi skok rozwojowy lub przeżywa emocjonalnie wydarzenie – np. nieobecność mamy. Odruch ssania jest jednym z najważniejszych umiejętności, z którym rodzi się noworodek. Przez długie miesiące dziecko w brzuchu trenuje ssanie na swoich paluszkach czy nóżkach. Bez tej umiejętności noworodek nie byłby w stanie przeżyć poza łonem mamy.

Dlaczego noworodek ma silny odruch ssania?

Mało osób wie, że odruch ssania jest potrzeby do wyregulowania pracy całego organizmu, a w szczególności układu pokarmowego, układu nerwowego (stymuluje mózg) oraz innych organów wewnętrznych. Ważne jest, by nie tłumić instynktu ssania, który wpływa na rozwój dziecka. Odruch ssania utrzymuje się do czwartego miesiąca, by w zamian zmienić się umiejętność ssania. Dzieci posiadają tą zdolność dzięki karmieniu piersią lub przez butelkę. Po „odstawieniu” umiejętność ssania zanika.

Potrzeba ssania występuje od urodzenia i słabnie po piątym miesiącu życia. Ważne jest, że nie jest ona tak samo silna przez cały czas. Dziecko ma okresy, gdy potrzebuje ssać mocniej (skok rozwojowy, stres) lub słabiej (czuje się bezpiecznie, wszystkie potrzeby są zaspokojone). Droga mamo na pewno silna potrzeba ssania ustępuje z czasem i nie trwa wiecznie.

Dwa rodzaje ssania niemowlęcia

Nie każdy wie, że niemowlę odczuwa potrzębę dwóch rodzajów ssania. Osoby obserwujące z boku mamę karmiącą i dziecko myślą,że obecność przy piersi to tylko jedzenie. Tak nie jest bo wyróżniamy dwa różne rodzaje ssania:

  1. Odżywcze. To inaczej ssanie zaspakajające głód i pragnienie maleństwa.
  2. Nieodżywcze. Ten rodzaj ssania zaspokaja potrzebę bliskości, bezpieczeństwa, rozładowuje napięcie i stres dziecka. Ssanie pozwala wrócić do równowagi emocjonalnej lub wyciszyć się po doświadczeniu zbyt dużej ilości bodźców słuchowych, wzrokowych.

Ważne jest, że 100% niemowląt bez względu na rodzaj karmienia odczuwają potrzebę ssania nie odżywczego.

Kiedy można podać smoczek dziecku karmiącemu piersią?

Amerykańska Akademia Pediatrii podaje, że może to nastąpić po 3-4 tygodniach, gdy laktacja jest stabilna.

Eksperci, m.in. z Centrum nauki Laktacji wzbraniają się od podawania smoczka w pierwszych dniach życia i zalecają okres co najmniej 6 tygodni.

Życie pokazuje, że mamy posiadające dzieci z bardzo dużą potrzebą ssania zaczynają używać smoczka już w pierwszych dobach życia.

TWORZYMY INNOWACYJNĄ APLIKACJĘ MOBILNĄ WSPIERAJĄCĄ KARMIENIE PIERSIĄ -> ZAPISZ SIĘ NA TESTY

Okres stabilizacji laktacji, jako czas bez smoczka uspokajacza

„W okresie stabilizacji laktacji unika się rutynowego stosowania smoczków-uspokajaczy.” E. Helwich. Takiego zdania jest wiele autorytetów i organizacji wspierających karmienie piersią. Dlaczego tak jest? Pierwsze 2-6 tygodnie to okres normowania laktacji. W tym czasie piersi uczą się produkować mleko na żądanie. Gruczoły mleczne nie są magazynem, które gromadzi mleko. Podczas pierwszych tygodni mama i dziecko mają ważną misję do spełnienia.
  1. Misja dziecka. Uczy się zagarniać odpowiednio pierś. Jest to na początku trudna sztuka i wymaga dużo wysiłku od dziecka. W ssaniu piersi jest zaangażowanych 220 mięśni twarzy, jamy ustnej, gardła, szyi. Dla porównania smoczek angażuje „jedynie” 40 różnych mięśni ciała, głównie na twarzy. Dzieci, które nie nauczyły się prawidłowo ssać, a dostały smoczek lub butelkę mogą mieć problem z chwytaniem piersi i ssaniem (Po prostu piersią).Kłopot polega na tym, że noworodek słabo otwiera usta, chwyta tylko brodawkę, a nie całą pierś i słabo ssie pierś. Taki scenariusz może ale nie musi się wydarzyć.
  2. Misja mamy. Piersi przez okres stabilizacji dopasowują produkcję mleka do potrzeb dziecka. Uczą się rytmu dziecka. Taki scenariusz zawsze się wydarza, dlatego im więcej przystawień do piersi tym lepiej.

Kiedy nie podawać smoczka uspokajacza?

  • Gdy przechodzimy kryzys laktacyjny. Smoczek może zagłuszyć faktyczne potrzeby dziecka. Jak rozpoznać kryzys laktacyjny? Dziecko ma swój rytm karmień i nagle zaczyna chcieć być częściej przy piersi. Po kilku dniach rytm wraca do normy. W takich chwilach należy dać szansę swoim piersiom i nie poddawać się czarnym myślom w stylu „mam mało pokarmu” albo „mam mało wartościowy pokarm”. Pokarmu będzie tyle ile potrzeba, tylko twoja fabryka musi realizować zlecenie dziecka, a to zajmuje 1,5-2 dni.W takim wypadku smoczek i karmienie piersią nie idzie w parze.
  • Mama celowo chce przeciągnąć karmienie na później i używa smoczka, jako „zastępnika”.
  • Gdy smoczek służy za permanentny uspokajacz.
  • W 2-10 dobie życia.

Jak sobie radzić bez smoczka?

Jeśli bardzo nie chcesz podawać smoczka to jest kilka opcji:
  • Dziecko z czasem uczy się ssać swój języczek. Zazwyczaj zwija język w rulonik i ssie, a oznaką takiego ssania jest lekko ruszająca się rytmicznie szczęka.
  • Dziecko uczy się ssać paluszka. Nie jest to najlepsza opcja ze względu na długofalowe zachowania. Jeśli dziecko nauczy się permanentnie ssać paluszka to go nie zabierzesz. Ponadto paluszki w buzi mogą wpłynąć na zgryz, podniebienie. Inna sprawa to higiena. Smoczek można umyć i podać, z kciukiem maleństwa jest już gorzej. (Kwartalnik Laktacyjny)
  • Chusta. Jednym ze sposobów uspokojenia dziecka i dostarczenie porcji bezpieczeństwa i bliskości jest chustowanie
  • Kangurowanie przez mamę lub tatę.

Kiedy podać smoczek?

Pytanie nie jest łatwe i nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy od potrzeb mamy i dziecka oraz determinacji mamy “żeby nie dawać smoka”.
  • W momencie, gdy wystąpią uzasadnione przypadki. Na przykład dziecko jest poddane zabiegom medycznym i trzeba łagodzić przy tym ból. W tym przypadku smoczek i karmienie piersią łączą się.
  • Chcemy zmniejszyć stres i lęk dziecka.
  • Dziecko ma bardzo silną potrzebę ssania.

Warto też zauważyć, że brak smoczka nie “stłumi” potrzeby ssania. Dziecko bezsmoczkowe również ma potrzebę ssania odżywczego i nieodżywczego. W praktyce taka potrzeba zostanie “wyładowana” na piersi mamy lub na paluszku, zabawce, kocyku. Jest jeszcze opcja, ze dziecko nauczy się ssać swój język.

Smoczek i karmienie piersią? Oto jest pytanie.

Wszystko zależy od mamy i dziecka. Jeśli dziecko nie może żyć bez ssania, a mama nie jest w stanie zjeść posiłku, umyć się lub po prostu mieć 10 min bez dziecka przy piersi to warto rozważyć smoczek. Mama też musi mieć chwilę wytchnienia i czas normalnie funkcjonować. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko i na odwrót, jednak przed podaniem smoczka, trzeba mieć wiedzę na temat stosowania oraz ewentualnych konsekwencji. Dlaczego? Po to by w razie potrzeby odpowiednio wcześnie zareagować. Ważne jest, aby podać smoczek po stabilizacji laktacji. Będziesz wiedzieć, kiedy to nastąpi bo karmienie piersią stanie się prostsze, łatwiejsze i jakoś tak samo będzie przychodzić (u jednej kobiety nastąpi to po 2 tygodniach, a u innej po 6 tygodniach). Tak wiec smoczek i karmienie piersią mogą iść w parze ale nie muszą.

I jeszcze jedno. Nie ma czegoś takiego jak anatomiczny kształt smoczka. Możesz to traktować, jako marketingowy bełkot. Dlaczego? Każda buzia jest inaczej zbudowana i tylko pierś jest w stanie dostosować się do kształtu jamy ustnej. To taka informacja, jak będziesz się zastanawiać nad smoczkiem “który ma super-hiper” anatomiczny kształt za miliony monet, a “dydy” ze standardowym kształtem za kilka złotych.

Powyższy artykuł nie jest opinią medyczną, nie zastąpi opieki lekarskiej. W razie wątpliwość skonsultuj się z lekarzem, położna lub certyfikowanym doradcą laktacyjnym.

Bibliografia:

  1. American Academy of Pediatrics. Section on Breastfeeding. Breastfeeding and the use of human milk. Pediatrics 2012; 129:827-41
  2. Gill Rapley, Tracey Murkett, Po prostu piersią, Mamania, Warszawa 2015.
  3. Anna Trawka, Z logopedą i rozwoju mowy i miejscu piersi w buzi dziecka. Kwartalnik laktacyjny numer 2 VI – IX 2014
  4. Aldona Gąsienica-Szostak.Stymulowanie rozwoju mowy dzieci. Piaseczno 2016.
  5. Red. Ewa Helwich, Program wczesnej stymulacji laktacji dla ośrodków neonatologicznych i położniczych III poziomu referencyjnego. Centrum Nauki o Laktacji.
  6. Paulina Józefów, Monika Przestrzelska, Zdzisława Knihinicka-Mercik. Przebieg laktacji we wczesnym połogu u kobiet po porodzie siłami natury i przez cesarskie cięcie z uwzględnieniem rodności kobiety. Pielęgniarstwo i Zdrowie Publiczne 013, 3, 2, 133–142, Wroclaw Medical University

Blaaa

    Facebooktwittergoogle_pluspinterest
    • Kasia Donald

      Córka smoczek dostała w drugiej dobie życia. Z perspektywy czasu było to nie potrzebne na tym etapie. Nie dałam sobie szansy żeby faktycznie zobaczyć czy potrzebuje smoczek. Tak sobie teraz myślę, że nasze problemy z laktacją po części mogły się brać właśnie ze smoczka. Zdarzało się że smoczek robił za uspokajacz, a na tym etapie to jednak dziecko powinno być przy piersi. Następnym razem poczekam ze smoczkiem minimalnie do momentu, gdy będę widzieć, że laktacja się unormowała.

      • Ninja Mama

        Zawsze warto poczekać te kilka dni, a najlepiej tygodni 🙂 Komórki mlekowo muszą nauczyć się produkować maksymalną ilość mleka dla dziecka 🙂

    • Kasia Lauresh

      Nasz synek karmiony piersią nie przyjmuje smoczka 🙂 próbowaliśmy 2-3 razy, po takich sesjach nauki ssania smoczka (bo naturalnym odruchem dla niego było wypluwanie smoczka) miałam wrazenie, że ma problemy z ssaniem piersi: stawał się jakby bardziej nerwowy, przerywał co chwilę jedzenie… I na tym skończyly się eksperymenty ze smoczkiem 🙂

      • Ninja Mama

        Ciekawe spostrzeżenie “stawał się jakby bardziej nerwowy, przerywał co chwilę jedzenie…”. Widocznie u was smoczek zadziałałby anty-piersiowo. Wiadomo, że KP na pierszym miejscu.